Wstęp

Witaj na moim blogu zatytułowanym Net Sphere Engineer. Jest on poświęcony Mandze i Anime, a zamieszczam na nim moje własne "mini" recenzje tych które obejrzałem i/lub w jakiś sposób przykuły moją uwagę bądź są warte odnotowania. Wiem, że poziom może nie jest najwyższy tak samo jak treść merytoryczna moich recenzji albo bardziej wypocin, ale pisze je przede wszystkim dla siebie, dla własnej satysfakcji i żeby mieć pamiątkę tego co się kiedyś oglądało. Jeśli ktoś to czyta to życzę miłej lektury i zachęcam również do komentowania albo pisania własnych "mini" recenzji w komentarzach (bardzo chętnie poczytam).
Dodam też że nazwa bloga pochodzi z najlepszej mangi jaką do tej pory (i możliwe że w ogóle) czytałem czyli Blame!. Szczerze ją polecam bo jest naprawdę wyjątkowa choć zagmatwana, tajemnicza i dość trudna w odbiorze, przeznaczona tym samym raczej dla starszych osób. Anime pod tym samym tytułem co Manga jest zrobione tylko dla fanów jako taki bonus i nie należy traktować go jako tego co znajduje się w Mandze bo to bardzo krzywdzące. Mimo wszystko polecam przeczytać Mangę oraz przejrzeć mojego bloga, a nóż się spodoba.
PS. Konstruktywna krytyka bardzo mile widziana.

Szukaj na tym blogu

czwartek, 14 lutego 2008

Record of Lodoss War (oav)


Record of Lodoss War (jap. Rōdosu-tō Senki) to anime z 1990 roku składające się z 13 odcinków oav trwających każdy po 25 minut. Anime utrzymane jest w klimatach fantasy, smoki, magowie, rycerze.
Fabuła jest dość krótka i niezupełnie trzymającą się kupy opowieścią o mieszkańcach krainy zwanej Marmo i ich armii która podbija kolejne królestwa. Głównym bohaterem jest Parn, młody wojownik który po wygnaniu z rodzinnej wioski rusza w poszukiwaniu przygód. Z czasem dołączają do niego piękna elfka, pobożny kapłan, mądry czarodziej, mrukliwy krasnolud i cyniczny złodziejaszek. Niestety twórcom zabrakło chyba czasu na zbytnie rozbudowanie ich osobowości bo wypadają dość mizernie i prosto.
Graficznie widać po tym anime że trochę czasu od jego powstania już minęło ale nie wygląda źle czy ubogo, wręcz przeciwnie jest dość starannie narysowane. Muzyka również nie imponuje ale jest dobra, no może poza kilkoma melodiami np "Kaze no Fantasia" (Fantasia of the Wind) albo "Adésso E Fortuna" które są bardzo fajne.
Record of Lodoss War na początku bardzo mi przypadło do gustu ale teraz patrząc z duchem czasu jest po prostu średnie i niczym nadzwyczajnym nie zachwyca. Mimo wszystko jeśli ktoś lubi fantasy to mu się spodoba.

Ocena: 8/10

Oficjalna strona: n/a
Screeny:

Brak komentarzy: